Pleszew Nocą

MENU

ANOMALIA NR. 2

Trzeciego dnia po zapoczątkowaniu anomalii, zaczynała ona stopniowo ogarniać coraz dalsze części miasta. Zielone światło tworzyło coraz więcej "niematerialnych obiektów" w miejscach publicznych, a nawet mieszkaniach i domach mieszkańców. Najczęściej zdarzającą się wtedy anomalią okazały się "manekinowe armie" w piwnicach. Struktury te - jak sama nazwa wskazuje składały się z manekinów ułożonych w równych odległościach od siebie. Im bliżej ktoś znajdował się "armii", tym większe towarzyszyły mu zawroty głowy i różne zaburzenia percepcji. Większość osób zbliżając się do nich odczuwało tzw. derealizację (tj. w dużym skrócie - uczucie braku swojej egzystencji) oraz szumu w uszach i obrazie docierającym do oczu. Przypominam - są to struktury niematerialne, widoczne jedynie w obiektywach kamer, telefonów komórkowych itp. Ludziom z godziny na godzinę brakło sił na panikę, więc oswajali się powoli z tym, jak wygląda ich życie. A co się działo na zewnątrz, poza murami miasta? - Nikt nie wiedział.